O firmie

Ambasadorzy Pokoju

Odznaczenie Ministra Gospodarki

Odznaczenie Ministra Sportu

Odznaczenie PZBS

Dyplom Marszałka

Śląski Kupiec Roku'05

Śląski Kupiec Roku'06

Who is who w Polsce

Reportaże:

- Bali

- Cypr

- Czarnogóra

- Djerba

- Egipt

- Grecja

- Hiszpania

- Izrael

- Jamajka

- Kreta

- Majorka

- Tunezja

- Turcja

- Węgry

- Włochy

- Wyspy Kanaryjskie

Kontakt

 

Romans z Kleopatrą w tureckim haremie


Turcja to idealne miejsce na urlop. W ubiegłym roku odwiedziło ją najwięcej polskich turystów, a i ten rok był rewelacyjny. W sierpniu trudno było o jedno wolne miejsce w samolocie. Tegoroczne wakacje spędziliśmy w Turcji z trzema dorosłymi córkami. Liniami SKY airlines wylecieliśmy z Katowic do Antalyi. Tylko dwie i pół godziny trwał lot na inny kontynent, kontynent azjatycki. Przygoda z Turcją rozpoczęła się już w samolocie. Obok nas zajął miejsce pan z wielkim poczuciem humoru i z darem do opowiadania komiksowych historyjek. Pewnie tylko jeszcze nie był w Grenlandii a tak to dotarł prawie w każde ciekawe miejsce na świecie. W takim towarzystwie czas szybko mija i gdy spojrzeliśmy na zegarek to był moment lądowania na dużym lotnisku w Antalyi. Biuro podróży, któremu zaufaliśmy wywodzi się z Niemiec a na rynku polskim działa drugi rok. Wielkim atutem biura jest wspaniała organizacja, dobra informacja oraz organizacja dodatkowych wycieczek fakultatywnych. Co może podobać się w Turcji, w jakich uczestniczyć wycieczkach, czy robić zakupy, gdzie poznać kulturę i tradycję tego państwa, na te pytania będziemy starali się odpowiedzieć osobom planującym podróż w tamtym kierunku.

Turcja jest idealnym krajem do wypoczynku. Z ciepłymi morzami, gorącym klimatem, kilometrami piaszczystych i kamienistych plaż oraz wspaniałymi masywami górskimi. Znajdują się tam liczne osobliwości przyrodnicze i krajobrazowe, jak również piękne i cenne zabytki. Temperatury często sięgają 36oC a palmy daktylowe i kokosowe oraz bananowce są nierozłącznym elementem krajobrazu.

Będąc na wczasach staraliśmy się lepiej poznać Turcję poprzez udział w wielu wycieczkach fakultatywnych organizowanych przez lokalne biura.

Wieczór turecki to cudowna impreza zorganizowana w restauracji położonej na zboczu jednej z gór wznoszących się nad Antalyą. Odbywają się tam pokazy tańców z różnych regionów Turcji. Sławny taniec brzucha w wykonaniu tancerki i tancerza. Szwedzki stół a na nim bufet win i dań kuchni tureckiej. Do udziału w tańcu zapraszani są również goście, co zapewnia udaną zabawę. Nie tańczący mogą spokojnie posłuchać orientalnej muzyki i raczyć się napojami alkoholowymi i bezalkoholowymi, które są bezpłatne i nielimitowane. Po skończonym tańcu brzucha zaczyna się harem show. Nie jeden mężczyzna w swoich marzeniach chciałby zająć miejsce sułtana adorowanego przez piękne i usługujące mu kobiety. Słowo harem wywołuje u każdego drgnienie zainteresowania, posmak romantyki, tchnienie orientu, tajemnice miłości, dobrobyt i sielankowość a przede wszystkim rozkosze cielesne sułtana – oto najczęstsze skojarzenia. Prawda jest również ciekawa.

Harem – czyli dom szczęśliwości, to mieszkalna część pałacu przeznaczona dla sułtana, w którym największą władzę miała matka sułtana oraz dowódca straży czarnych i białych eunuchów czuwających nad bezpieczeństwem władcy. Dzielił się na dwie zasadnicze części: prywatne apartamenty sułtana dostępne pierwszej żonie i faworytom władzy, jego matce, dzieciom oraz zaufanym gościom. W drugiej części mieszkały kobiety. Do haremu przybywały dziewczynki w wieku 4 do 6 lat. Były przedstawione sułtanowi, który osobiście rozstrzygał czy jest ona godna przyjęcia. Szczególnie cenione były Gruzinki i Czerkieski. Edukacja w haremie stała na wysokim poziomie, dyscyplina zaś była żelazna. Dziewczyny oprócz nauki zajmowały się codziennymi pracami gospodarczymi. Po skończeniu edukacji oceniając urodę i uzdolnienie dziewczyn, wybierano im odpowiednie kierunki, śpiew, taniec, języki obce itp. Nad którego przebiegiem czuwała wychowawczyni. Liczba mieszkanek haremu była zmienna. Pod koniec XIX w. Było ich około 300. Życie upływało na pracy, nauce i zabawie. Kobiety przez cały czas strzeżone były przez eunuchów. Większość widziała sułtana jedynie w dni świąteczne, jeśli któraś z nich po ukończeniu nauk nie chciała dłużej zostać w haremie mogła wyjść za mąż. Kontakty intymne z sułtanem nie stanowiły żadnej przeszkody, nie podważały godności kobiety. Droga do sułtańskiego łoża była długa i zawiła. Nie wszystkie konkubiny trafiały do niego. Tylko nieliczne były wybierane. Okazją do oceny kobiet przez sułtana były urządzane specjalne w tym celu pokazy tańców. Urzeczony, zainteresowany, czy jedynie spragniony władca, wskazywał wybrankę darując jej chusteczkę. Innym sposobem prezentacji było wysłanie młodej piękności by serwowała sułtanowi kawę, w nadziei, że przy tej okazji zwróci na siebie uwagę i stanie się jego odaliską. Ulubione odaliski nosiły miano ikbal. Ta zaś , która zaszła w ciążę przyjmowała miano kadin efendi. Miała ona prawo do oddzielnego apartamentu w haremie i prywatnej służby. Pierwsza z nich, która urodziła syna cieszyła się największym szacunkiem, jako matka przyszłego sułtana i głowa haremu. Po ogłoszeniu republiki wraz z sułtanek upadł i harem. Jego mieszkanki zmuszone były do emigracji i wiele z nich nigdy więcej nie zobaczyło swojego domu szczęśliwości. Ale stąd aby nie zapomnieć o tych pięknych dawnych czasach, turyści zapraszani są na tzw. harem show, w którym mężczyźni stają się sułtanami a każda z kobiet pragnęła by być jego konkubiną.

A teraz zaproponujemy przemieszczenie się do skalnych kościołów w Kapadocji. Kapadocja to starożytna nazwa regionu pośrodku Azji Mniejszej, gdzie krajobraz jest tutaj z innego świata. Istniejące przed wieloma tysiącami lat aktywne wulkany, zgrupowały tutaj warstwy popiołu, błota i lawy. Czynniki atmosferyczne usunęły miękki materiał, a pozostały bardziej odporny kamień tworzy dziwne kształty przypominające bajeczne kominy. Ta szaro wyglądająca okolica przypomina pusty i zimny krajobraz księżycowy, ale kiedyś była ona gęsto zaludniona. W tych dziwnych wieżyczkach i kominach można wydrążyć schronienie dla ludzi. Pustelnicy urządzali tutaj swoje cele, a z czasem utworzono tutaj współpracujące ze sobą wspólnoty. Oglądane tutaj mieszkania można porównać do Berberów – rdzennych mieszkańców Tunezji. Erozja stworzyła tutaj niesamowity, nieziemski krajobraz. Niektóre nierówności wyglądają jakby rzeźbione były ludzką ręką. Inne zaś jak kościoły skalne były rzeczywiście rzeźbione przez człowieka. Po drodze do Kapadocji proponujemy odwiedzić dwa podziemne miasta znajdujące się nieco na południe od doliny Goreme. Są one nadal przedmiotem badań. Możliwe, że były połączone tunelem. Data ich powstania nie jest ustalona. Kaymakli, to ciemny labirynt tuneli i komór na czterech poziomach. Zachowały się tam garnki i studnie pozwalające wyobrazić sobie jak żyli tam ludzie dawno temu.

Derinkuyu ma aż 8 podziemnych poziomów. Tutaj znajdują się pojemniki do żywności i napojów oraz miejsca do życia dla około 20 tys. ludzi. Warto również wybrać się na wycieczkę do słynnych tureckich Pammukale. Nazwa ta oznacza bawełnianą twierdzę, która została formułowana przez 15 tys. lat przez ciepłe bogate w wapń wody. Wody spływając kaskadami z urwisk chłodziły się tworząc skały osadowe, które to utworzyły naturalne półki, płytkie baseny i stalaktyty. Wody spływające z wapiennych tarasów zawierają siarkę, żelazo, wapń, sole mineralne a mieszanka ta nadaje im białą lub czerwoną barwę. Dzięki swym właściwościom leczniczym wody Pammukale cenione były już w starożytności przez cesarzy rzymskich i Kleopatrę. Turyści odwiedzający to miejsce, prawie zawsze za dodatkową opłatą 10 DM korzystają z kąpieli w basenie Kleopatry, po których to kąpielach ich ciało staje się młodsze o prawie 10 lat. Czy państwo wyobrażacie sobie, ile kobiet jest zawsze w tym basenie. Dla mężczyzn najczęściej miejsca brakuje. Ten wspaniały cud natury proponujemy zobaczyć. Wieczorem zaś proponujemy skorzystać z kąpieli w tureckich łaźniach termalnych. Dla osób o silnych nerwach, proponujemy małą dawkę dreszczyku. Z pięknego parku narodowego na rzece Koprulu Cay zorganizowano 13 kilometrowy spływ pełen niesamowitych wrażeń. Tam rozpoczyna się spływ pontonami po spienionej rzece. Wyposażeni w kapoki oraz wiosła płyniemy przez kanion. Rafting daje możliwość dobrej zabawy w otoczeniu wspaniałej scenerii i ludzi zgrywających prawdziwych bohaterów. Podczas tej wycieczki poziom adrenaliny wzrasta o 100%. Przed wycieczką osobom wręcza się kamizelki ratunkowe, kaski oraz odbywa się krótkie szkolenie przez profesjonalnego instruktora raftingu. To wzmaganie z żywiołem na długo zostaje w pamięci.

Turcja to nie tylko piękne hotele, wspaniałe wycieczki, to również jej mieszkańcy. Tym razem mieliśmy możliwość goszczenia w domu tureckim niedaleko Matmutlar w górach Taurus. Każda rodzina posiada własny dom, prosty , drewniany, nie wyposażony w meble, jedynie w materace lub koce, które na noc rozkłada się do spania. Znajduje się tam również mata do modlitwy, piec, parę garnków i łyżek. Biedacy kupują żywność w miarę bieżących potrzeb. Nie ma tam spiżarni ani lodówki. Najpopularniejszym wyposażeniem wnętrz jest dywan. Który pełni wiele rozmaitych funkcji. Wieszano go na ścianie, służył do modlitwy, jeszcze inne są nieodłączną częścią bagażu każdego podróżnika. Widzieliśmy także, jak turecka rodzina wykorzystywała go na plaży do leżenia. Wchodząc do domu należało zdjąć buty. W rejonach gdzie panują największe upały w lecie, łóżka wystawia się na dachy domów. W kuchniach stoją kosze rozmaitych kształtów i rozmiarów, w których przechowuje się węgiel, warzywa i wszelkiego rodzaju artykuły spożywcze. Te koszyki codziennego użytku kupuje się u cyganów domokrążców zajmujących się również wyplataniem półkolistych klatek dla kur. W większości domostw kuchnia mieści się w oddzielnym budynku stojącym na podwórzu, aby emanujące z niej zapachy nie dokuczały domownikom. Wyposażenie kuchni stanowią ceglane piece i podłużne, płytkie koryta napełniane węglem drzewnym. Tak wygląda życie daleko od cywilizacji, w większych miastach wprowadzony jest styl europejski, a więc wszystko podobne do naszego kraju.

Mieliśmy możliwość obejrzenia również ślubu tureckiego. Pani młoda oczywiście w białej sukni przewiązanej czerwoną wstążką symbolizującą dziewictwo. Zaś pan młody w tradycyjnym czarnym garniturze, białej koszuli. Po ślubie cywilnym młodzi zapraszają zebranych gości na przyjęcie weselne, które odbywa się w restauracji na świeżym powietrzu. Muzyka gra cały czas, młode dziewczyny wykonują tańce brzucha a gościom podaje się wodę mineralną i częstuje małymi ciasteczkami miodowo-orzechowymi. Myślę, że my Polacy pewnie nie potwierdziliśmy udziału w takim przyjęciu. Na wieczór przed zawarciem małżeństwa, panna młoda i kobiety z jej kręgu rodzinnego zaklinają henną barwy – przyszłe szczęście. W miastach uroczystości urządza się zazwyczaj w końcu tygodnia. Po krótkim legalizującym małżeństwo ślubie cywilnym, często uzupełnionym o ceremonię religijną w domu pana młodego, konwój trąbiących aut przesuwa się po ulicach miasta, nierzadko zatrzymując się przy sanktuariach świętych, uznawanych za chroniących przed nieszczęściem. W wynajętej sali zbierało się już goście oraz specjalne kapele muzyczne. Na zabawie każdy jest mile widziany. Gościom podaje się wyłącznie lemoniadę i słodycze. Wszyscy zebrani wykonują tradycyjne tańce do momentu przybycia państwa młodych. Młodzi po przybyciu przyjmują od wszystkich gratulacje. Goście zakładają pannie młodej bransolety lub przyczepiają obojgu banknoty do ubrań. Krótko potem, młodzi opuszczają towarzystwo, aby rozkoszować się swoim ciałem, a goście świętują dalej. Ten ślub znacznie różni się od ślubów zawieranych dawniej. Kiedy to dziewczęta wydawano za mąż w ogóle bez pytania ich o zdanie a oblubienicy mieli też niewiele do powiedzenia. Niekiedy rodziny pragnące się połączyć więzami krwi ustalały małżeństwo między dziećmi będącymi jeszcze niemowlętami. O doborze młodej pary decydowała zawsze ugoda rodzin, której przyświecały względy praktyczne. Zdarzało się , że pan młody ujrzał twarz swojej oblubienicy lub rozmawiał z nią dopiero w czasie ceremonii zaślubin. Małżeństwo było instytucją czysto świecką. Gdy obie strony doszły do porozumienia zawierając kontrakt małżeński, którego kopie wręczano obydwu stronom. Kobiecie wolno było poślubić jedynie muzułmanina. Dziewczyny miały najczęściej 16 lat a oblubieniec 21 lat. Kontraktowe małżeństwo !

Wielką przyjemnością są zakupy robione na targach tureckich. Gościnność Turków jest bardzo duża. Prawie w każdym sklepie proponują kawę lub ciemną herbatkę. Są bardzo rozmowni, mili, uśmiechnięci i zadowoleni z życia. Ich cena wywoławcza jest po to, żeby usiąść spokojnie potargować się do ceny 50%. Szybko uczą się handlowych języków obcych a pytanie jak się masz kochanie, tyś najpiękniejsza z wszystkich gwiazd, czy wypijesz ze mną herbatkę, kocham Cię, są często zadawane i powtarzane. Na typowym tureckim bazarze, gdzie obowiązują ceny umowne i zwyczajem jest targowanie, znajdujemy bogactwo kolorowych dywanów, wyrobów z miedzi i brązu, złota i srebra, różne przyprawy, tureckie owocowe herbatki oraz bardzo dużo wyrobów skórzanych.

Zwróćcie państwo uwagę na niebieskie zazwyczaj szklane oko – to tzw. „Oko Proroka” chroniące przed niebezpieczeństwem i złym spojrzeniem turyści kupują jako sympatyczną pamiątkę.

Do każdego miejsca można dojechać tzw. dolmuszem są to minibusy, które nie posiadają rozkładu jazdy a ruszają, kiedy zbierze się komplet pasażerów, wystarczy pomachać ręką a dolmusz zatrzymuje się w każdym miejscu. Opłata za przejazd od 1,oo do 2,oo PLN.

Turcja to wielki i różnorodny kraj, którego bogactwo wprawia turystę w wielki zachwyt. Przyciąga turystę nie tylko wspaniałą kuchnia, różnorodnością wszelkich sportów, doskonałymi warunkami klimatycznymi ale również wielką, bogatą kulturą. W tym kraju można spędzić wiele ciepłych tygodni i nie można się nudzić. Ale to państwo zadecydujecie czy następne , przyszłe wakacje spędzicie w tym kraju, w kraju lazurowego morza, malowniczych krajobrazów, niezliczonych możliwości odpoczynku i relaksu a także wspaniałych zabytków pochodzących z czasów starożytnych.

Krystyna i Wiesław

Urbańczykowie

 

P.P.H.U. "Duet" ul. Sienkiewicza 36a, 42-583 Bobrowniki, tel./fax (+48 032) 2874100, tel. kom. 0-601-416409