|
O firmie
Ambasadorzy Pokoju
Odznaczenie Ministra Gospodarki
Odznaczenie Ministra Sportu
Odznaczenie PZBS
Dyplom Marszałka
Śląski Kupiec Roku'05
Śląski Kupiec Roku'06
Who is who w Polsce
Reportaże:
-
Bali
-
Cypr
-
Czarnogóra
-
Djerba
-
Egipt
-
Grecja
-
Hiszpania
-
Izrael
-
Jamajka
-
Kreta
-
Majorka
-
Tunezja
-
Turcja
-
Węgry
-
Włochy
-
Wyspy Kanaryjskie
Kontakt
|
Gorące reggae Jamajki
Jamajka to wyspa w archipelagu Wielkich Antyli na Morzu Karaibskim. Jej
powierzchnia wynosi ok.11,4 tys km ² . Ze wschodu na zachód rozciąga się na
długości ok. 230 km a z północy na południe od 30 do 80 km.
Jest trzecią co
do wielkości wyspą na Karaibach. Nasza przygoda z Jamajką zaczęła się już w
Krakowie. Odprawiamy bagaże bezpośrednio do Kingston ( stolica Jamajki ).
Lecimy do Londynu, tam mamy nocleg ( pokój dwuosobowy ze śniadaniem to kwota
140 funtów, co w przeliczeniu wynosi ok. 900 PLN).Ceny najdroższe w Europie,
nie wspominając już o taksówkach , a kto się zdecyduje na wypożyczenie
samochodu to musi w tym momencie wykazać się wielkimi umiejętnościami jazdy
za kierownicą. Trudnością dla Polaka jest ruch lewostronny, prędkości w
milach i ceny w funtach. Rano po śniadaniu udajemy się autobusem na
lotnisko, tutaj czeka nas bardzo dokładna odprawa, po której samolotem –
boeningiem 777 mieszczącym około 400 osób lecimy na Jamajkę. W samolocie
ok.30 białych reszta to Murzyni. Lecimy na wysokości 39 tys. stóp co
odpowiada dokładnie 11877 m, temperatura dochodzi do – 60 º C a prędkość
wiatru do 200 km/, wówczas prędkość samolotu jest największa i wynosi 1090
km/h . Warunki nie do przeżycia dla człowieka a na tym poziomie są nawet
normalnością. W samolocie wygodne siedzenia, przed każdym mały monitor z
trzynastoma programami telewizyjnymi i siedemnastoma programami muzycznym.
Na jednym z programów dokładnie widzimy trasę lotu wraz z danymi dotyczącymi
warunków na zewnątrz. Stewardesy częstują nas białym i czerwonym winem, gin
i whisky do wyboru, soczki, herbata, kawa no i oczywiście ciepły posiłek np.
ryż z kurczakiem i fasolą szparagową. Na jednym z kanałów TV oglądać można
film „ Chicago”. Większość podróżujących właśnie ten program ma włączony. To
wspaniały film o miłości, zdradzie, podłości i zbrodni. Roxie, główna
bohaterka chce występować na scenie, angażuje się więc w romans z mężczyzną,
który ma jej to ułatwić. Gdy jednak zostaje przez niego oszukana postanawia
go zabić.
Trafia za to do
więzienia. Roxie wynajmuje jednak sprytnego adwokata / Richard Gere/ ,
którego zadaniem jest przekonanie opinii publicznej o jej niewinności. Film
pokazuje sceny z życia wzięte, kłamstwa i matactwa oraz drogi jakimi osiąga
się sukces, przez co staje się dobrą zabawą dla widza. Po dziesięciu
godzinach
lotu lądujemy na Jamajce. Przechodzimy odprawę paszportowo
bagażową, kupujemy wizę za 20 dolarów USA i odbieramy bagaże. Niestety,
nasze bagaże tym samolotem nie dotarły. Przedstawiciele linii lotniczych
dają nam kieszonkowe na zakupienie potrzebnych rzeczy a bagaże będą
dowiezione za dwa dni do hotelu / wyloty z Londynu odbywają się tylko w
poniedziałki, środy i piątki/. Przestawiamy zegarki o siedem godzin do tyłu
i udajemy się do busu, który zawozi nas do hotelu / transfer trwa ok. 3
godziny/. Zakwaterowani jesteśmy w hotelu Hedonizm /przypomnę, że Hedonizm
jest doktryną etyczną uznającą przyjemność za cel życia i naczelny motyw
postępowania ludzkiego/. Ta sieć hoteli czterogwiazdkowych posiada wszystko
w cenie, trzy posiłki, napoje alkoholowe i bezalkoholowe, duże pokoje z
małżeńskim łożem i z lustrami na suficie. W każdym pokoju jacuzzi,
telewizor, telefon, na terenie hotelu znajduje się również plaża dla
naturystów no i jakże bogata animacja. W hotelu przyjmowane są tylko osoby
pełnoletnie. Piękne czarnoskóre Jamajki o świetnej budowie ciała i talii osy
pokazywały a następnie zachęcały do jamajskich tańców. Nocą zaś w hotelowym
basenie i jacuzzi spotkać można rozbawionych turystów w stroju Adama i Ewy
schładzających się szampanem. W większości dobrych hoteli oprócz stołów
szwedzkich znajdują się restauracje z daniami serwowanymi: japońska, chińska
czy włoska, w której stolik rezerwuje się dzień lub dwa wcześniej .
Najsłynniejsze restauracje na Jamajce to Casablanca, to dla upamiętnienia
jednego z najsłynniejszych wyciskaczy łez filmu z Humphreyem Bogartem w roli
głównej. Przypomnę, że w tym filmie restauracja podzielona jest na dwie
części. W pierwszej może przebywać każdy, natomiast osoby przebywające w
drugiej części muszą uzyskać zgodę właściciela. Za tymi drzwiami znajdują
się gry hazardowe, gdzie można wygrać pieniądze na wyjazd do upragnionej
Ameryki. W nocy ta knajpa staje się swoistym burdelem, do którego schodzą
się ludzie szukający przyjemności i zapomnienia. Nikt nikomu bezinteresownie
nie pomaga, wszystko ma swoją cenę. Te restauracje na Jamajce powstały tylko
dla upamiętnienia, ale nie mają nic wspólnego z tą przedstawioną w filmie.
Jako ciekawostkę chcę tu zaznaczyć, że film ten nie powstał w słynnym
mieście Maroka – Casablance, natomiast jest to film o Casablance powstały w
studiu filmowym w Hollywood w Los Angeles. Jamajka liczy ok. 2,5 mln.
mieszkańców i odwiedza ją rocznie ok. 1 mln turystów głównie ze Stanów
Zjednoczonych i Kanady, ostatnio również z krajów europejskich. Północna
część Jamajki to kraj przeznaczony dla turystów. Ocho Rios i Montego Bay to
główne ośrodki wypoczynkowe
. Byliśmy również
uczestnikami kilku wycieczek fakultatywnych. Jedną z takich atrakcji był
spływ z biegiem rzeki Martha Brae na bambusowych dwuosobowych tratwach. Dużą
atrakcją jest również wędrówka w górę wodospadów Dunna’s River. Tu należy
ubrać się w strój kąpielowy i zakupić surfingówki na grubej gumie dobrze
trzymające się kamieni. sklepach tu kolejna niespodzianka. W sklepach
hotelowych za około 7 dolarów podczas gdy pani pilotka z Polski zawozi nas
do swoich sklepów, gdzie surfingówki są dwa razy droższych (para kosztuje
15$, a wypożyczenie 5$). Polak potrafi pomóc innym w wydawaniu pieniędzy!!!.
Jamajka to przede wszystkim ojczyzna muzyki reagge,
którą Bob Marley
rozpowszechnił na całym świecie. Jest on bóstwem Jamajczyków. Na każdym
kroku można zobaczyć jego podobiznę. Jest na plakatach, breloczkach i w
drewnianych rzeźbach. Jego legenda ma taką siłę oddziaływania, że dzień
urodzin muzyka został ogłoszony na Jamajce świętem narodowym. Jamajka jest
współczesnym rajskim zakątkiem, gdzie sezon turystyczny trwa cały rok a
morze ma zawsze błękitny kolor. We wschodniej części wyspy znajduje się port
Port Antonio. W cieniu błękitnych gór rozpościerają się wspaniałe pejzaże,
bujna roślinność, wodospady, jaskinie a także słynna błękitna laguna. W
zachodniej części Jamajki leży Negril oferujące gościom najwięcej uciech.
Uchodzi ono za miasto pobłażliwe i zrelaksowane. Początkowo był zwykłą
wioską rybacką. Tutaj w plażowych kawiarniach ciągle rozbrzmiewa muzyka
reggae a turyści rozkoszują się piwem Red Stripe. Negril słynie ze swej
10-cio kilometrowej plaży o śnieżnobiałym piasku i wielu hoteli, w których
góruje muzyka reggae. Dużym portem wywozowym boksytów jest miasto Discovery
Bay, dominuje tam kolor pomarańczowo - brazowy, na ten to kolor pomalowane
są urządzenia portowe. Zaraz za tym miastem znajduje się Park Kolumba. Jest
to muzeum pod gołym niebem, w którym oprócz zabytkowych przedmiotów można
oglądać wielkie malowidła przedstawiające przybycie Kolumba. To właśnie
Włoch Krzysztof Kolumb był pierwszym Europejczykiem, który w 1494 r. dotarł
do wybrzeży Jamajki. W 1660 r. Jamajka przeszła w posiadanie Brytyjczyków i
szybko rozwijała się gospodarczo. Dochody przyniosła przede wszystkim uprawa
trzciny cukrowej i handel niewolnikami. Praca przy uprawie trzciny cukrowej
była bardzo ciężka, wykonywana najczęściej przez Indian. Arabakowie często
podawali swoim dzieciom nawet truciznę aby nie doznały trudu ciężkiej pracy
na plantacjach. Hiszpanie przywieźli tutaj choroby: cholerę i czarną ospę. W
1962 r. Jamajka odzyskała niepodległość. Jest członkiem brytyjskiej
Wspólnoty Narodów. Najwięksi jej partnerzy handlowi to: Stany Zjednoczone,
Kanada, Holandia, Wielka Brytania i Japonia, z której barterowo za boksyty
sprowadzane są samochody najczęściej Toyoty i Nissany. Rastafarianie są
symbolem Jamajki. Uczesani są w warkoczyki, spięte w koki a na głowach noszą
czapeczki w kolorach czarnym, czerwonym , zielonym i złotym. Te barwy to
symbole – czerwień to krew przelana w dawnych okresach historii Jamajki,
czerń – to kolor skóry większości jej mieszkańców, zieleń – to żyzność gleby
na Jamajce a złoto wyraża zwycięstwo nad ciemiężycielami. Rastafarianie
najczęściej żyją w górach, ich ideą jest żyć jak najbliżej natury i jak
najdalej od cywilizacji, która jak uważają jest źródłem wszelkiego zepsucia,
są zwolennikami medycyny naturalnej a ich dieta wegetariańska ściśle oparta
jest na nieprzetworzonych produktach.- to głównie owoce i warzywa. Palą
trawkę uważając, że to boskie ziele jest naturalne i jest darem matki
natury. Przy wspólnych modlitwach ta fajka z trawką krąży wokół zebranych w
kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, a przez jej palenie osiągną
wyższy poziom duchowości. Uważają również, że są plemieniem izraelskim i
mają nadzieję, że przyjdzie dzień ich wyzwolenia od zepsutego świata
białych. Nie strzygą włosów zaś zaplatają je w dredy. Styl ich życia oparty
na poczęciu wolności . Nie przejmują się życiem, palą trawę ze swoich
plantacji, które poukrywane są w dżungli. Na Jamajce marihuana jest obecna
ale nielegalna. Pali ją 80 % mężczyzn i 60% kobiet, kupienie nie jest żadnym
problemem. Na targach widać jak palą powoli, nieśpiesznie. Wspomnę również o
rozmiłowaniu Jamajczyków do muzyki. Muzyka towarzyszy im zawsze i wszędzie.
Poza reggae nic dla nich nie istnieje. Tańczą na ulicach i w wioskach, w
samolocie i w autobusie, na plaży i w restauracji.
Jamajka to piękny kraj,
to wspaniali, zawsze uśmiechnięci, życzliwi i zadowoleni z życia ludzie.
Piją piwo i rum, który wytwarzany jest z trzciny cukrowej ( pierwsza
wytwórnia rumu istniejąca do dziś została założona w 1661 r.) Szczególnie
polecamy rum Appleton Estate, który wyspiarze piją bez dodatków, zaś nasza
16-to osobowa grupa najczęściej zamawiała koktajle pina colada i rum krem z
lodem. W rumowym nastroju z jamajskim rumem w walizkach powróciliśmy
szczęśliwi, zadowoleni i pełni wrażeń. Tak mała i tak urocza, tak niewielka
a tak wiele może. To właśnie gorąca Jamajka. Do skorzystania z jej
ognistości gorąco zapraszamy. Organizatorem naszego study tour na Jamajce
było Konsorcjum Polskich Biur Podróży z Łodzi
www.konsorcjum.com.pl
W wyjeździe
uczestniczyli i doznania swe opisali Krystyna i Wiesław Urbańczykowie.
Zainteresowanym wyjazdem
na Jamajkę chętnie służymy wiedzą i pomocą pod adresem:
duet_@poczta.onet.pl
 |